PTC zaprzeczyło doniesieniom Twojej Komórki, jakoby rebranding sieci Era miał odbyć się z dniem 4 grudnia.
Informacja za Gazetą Prawną.
T-Mobile później..
Przeprowadzanie tak skomplikowanej operacji nie ma sensu, ze względu na "przedświąteczną gorączkę" jaką przeżywają operatorzy oraz kilkutygodniowy zastój na rynku w początkowym okresie nowego roku. Twoja Komórka wspomina jednak, że 4 grududnia może dojść do ogłoszenia "dobrej nowiny". Przypomnijmy, że od ogłoszenia (19 kwietnia 2005) rebrandingu sieci Idea do faktycznego wprowadzenia (19 września 2005) marki Orange minęło aż 5 miesięcy!
Nie zmienia to jednak faktu, że nowy prezes PTC Klaus Hartmann jest jedną z osób odpowiedzialnych za bardzo szybki (3 mies.) rebranding węgierskiej sieci Magyar Telekom.
P4 zgodnie z planem
P4 uruchomi swoje usługi dopiero pod koniec pierwszego kwartału. Również i w tym przypadku powodem jest stagnacja na rynku w pierwszych kilku-kilkunastu tygodniach nowego roku.
Polsat Cyfrowy w przyszłym roku
Dzisiejsza prasa (Gazeta Prawna) donosi również o zmianie planów Polsatu Cyfrowego, który w czerwcu zapowiadał uruchomienie swojej wirtualnej sieci komórkowej na okres przedgwiazdkowy.
Rok 2006, tak jak 10 poprzednich lat skończy się z liczbą 3 działających operatorów komórkowych.
20 października 2006
19 października 2006
A pod choinkę dostaniemy T-Mobile..
No to mamy pierwszą "potwierdzoną" prognozę na temat rebrandingu Ery. Dziennikarze Twojej Komórki powołując się na prywatne źródła ogłosili dzień 4 grudnia urodzinami polskiego T-Mobile.
Terminów przedstawiałem już kilka, jednak były one "zasłyszane" od pracowników PTC.
- Nowa władza w PTC czyli Era przed rebrandingiem
- T-Mobile w Polsce jednym z priorytetów
- DT może stracić swoje udziały w PTC
- T-Mobile Polska już niedługo?
- Walka o PTC wciąż trwa
Kwestie związane z rebrandingiem wydają się tematem tabu wśród pracowników PTC. Plotki jeśli są pozostają tylko plotkami, a w ewentualne kwestie zmiany nazwy sieci wtajemniczonych jest niewiele osób. Stanowisko na dzień dzisiejszy jest takie - rebrandingu w chwili obecnej nie ma, a firma pracuje pod brandem Era, co jest oczywiście tylko kwestią czasu..
Terminów przedstawiałem już kilka, jednak były one "zasłyszane" od pracowników PTC.
- Nowa władza w PTC czyli Era przed rebrandingiem
- T-Mobile w Polsce jednym z priorytetów
- DT może stracić swoje udziały w PTC
- T-Mobile Polska już niedługo?
- Walka o PTC wciąż trwa
Kwestie związane z rebrandingiem wydają się tematem tabu wśród pracowników PTC. Plotki jeśli są pozostają tylko plotkami, a w ewentualne kwestie zmiany nazwy sieci wtajemniczonych jest niewiele osób. Stanowisko na dzień dzisiejszy jest takie - rebrandingu w chwili obecnej nie ma, a firma pracuje pod brandem Era, co jest oczywiście tylko kwestią czasu..
Tagi:
era,
Polska Telefonia Cyfrowa,
ptc,
T-mobile
17 października 2006
P4 wystartuje zgodnie z planem
P4 wystartuje w pierwszym kwartale 2007 roku. W chwili obecnej spółka ma około stu pozwoleń na budowę masztów transmisyjnych. Jak udało mi się dowiedzieć, w sejmowej Komisji Infrastruktury trwają prace nad zmianami prawnymi, które znacznie skrócą procedurę administracyjną związaną z uzyskiwaniem pozwoleń na budowę obiektów o określonym i już zbadanym wpływie na środowisko, np. anten telekomunikacyjnych.
To właśnie przepisy wymagające wyników badań wpływu inwestycji na środowisko przyczyniają się do opóźnień w wydawaniu decyzji administracyjnych. Odpowiednie rozporządzenia powinny zostać wydane jeszcze w tym roku.
Według moich informacji nie wpłynie to jednak w żaden sposób na przewidywany termin startu sieci komórkowej P4, ponieważ termin uruchomienia sieci został przyjęty zgodnie z harmonogramem uzyskiwania pozwoleń na budowę w obecnym tempie.
Jak już pisałem, mało prawdopodobne jest również to, że nie została ustalona jeszcze konkretna nazwa nowej sieci. Wątpliwości pojawiły się w momencie, gdy prezes P4 powiedział, że kwestia ta jest jeszcze w trakcie rozważań. Według moich informacji marka sieci P4 został już ustalona, a jej oficjalna prezentacja nastąpi w momencie komercyjnego startu sieci. Warto na koniec wspomnieć, że początek roku - jako okres poświąteczny - nie jest najlepszym terminem na uruchomienie tak wielkiego projektu, jak operator komórkowy. Obstawiamy? Ja stawiam na marzec :)
To właśnie przepisy wymagające wyników badań wpływu inwestycji na środowisko przyczyniają się do opóźnień w wydawaniu decyzji administracyjnych. Odpowiednie rozporządzenia powinny zostać wydane jeszcze w tym roku.
Według moich informacji nie wpłynie to jednak w żaden sposób na przewidywany termin startu sieci komórkowej P4, ponieważ termin uruchomienia sieci został przyjęty zgodnie z harmonogramem uzyskiwania pozwoleń na budowę w obecnym tempie.
Jak już pisałem, mało prawdopodobne jest również to, że nie została ustalona jeszcze konkretna nazwa nowej sieci. Wątpliwości pojawiły się w momencie, gdy prezes P4 powiedział, że kwestia ta jest jeszcze w trakcie rozważań. Według moich informacji marka sieci P4 został już ustalona, a jej oficjalna prezentacja nastąpi w momencie komercyjnego startu sieci. Warto na koniec wspomnieć, że początek roku - jako okres poświąteczny - nie jest najlepszym terminem na uruchomienie tak wielkiego projektu, jak operator komórkowy. Obstawiamy? Ja stawiam na marzec :)
Tagi:
p4,
Play,
Playmobile,
Project4
Konwergencja? Czy to już..?
Era zaprezentowała swoją koncepcję telefonii stacjonarnej. Oferty Era Domowa oraz Era Firmowa, to możliwość korzystania z terminala komórkowego w określonej strefie z przyznanym numerem stacjonarnym!
Korzyści/zalety:
- niski abonament (30 zł)
- 60 minut w abonamencie na połączenia z sieciami stacjonarnymi
- niska koszt minuty połączenia z telefonami stacjonarnymi (niecałe 12 gorszy)
- niewielki koszt połączeń z telefonami komórkowymi (60 groszy)
- numer stacjonarny, np. w formacie 022 xxxxxxx - oznacza to również tanie połączenia dla osób dzwoniących do posiadaczy usługi
Wady:
- trzyminutowy impuls - czyli powrót do przeszłości. Jeden impuls kosztuje 35 groszy
- brak naliczania sekundowego - możliwy jedynie w wersji biznesowej - kosz: ponad 40 zł
- bardzo droga minuta w wersji biznesowej - 35 gorszy
I co? Może być tanio? Może! Choć pewne szczegóły oferty są niezrozumiałe i bezsensowne, to należy ją uznać za bardzo atrakcyjną, szczególnie do osób, które potrzebują telefonu stacjonarnego. Absurdem są trzyminutowy impuls oraz koszt minuty połączenia w taryfach biznesowych. Oferta ta jest jedynie przedsmakiem wprowadzenia usług opartych na technologii UMA, która pozwoli na przełączanie się telefonów komórkowych z sieci GSM/UMTS na WiFi, gdy aparat znajdzie się w obrębie wyznaczonej strefy (np. w domu).
Era pokazała, że telefonia stacjonarna może zostać uruchomiona w oparciu o już funkcjonującą infrastrukturę bez zbędnych porozumień o WLR itp. Polkotmel wybrał inną - bardziej skomplikowaną - drogę. Firma od dłuższego czasu stara się podpisać z TP SA umowę o dostępie do jej abonentów. Wydaje mi się to dążeniem do celu "na około".
Korzyści/zalety:
- niski abonament (30 zł)
- 60 minut w abonamencie na połączenia z sieciami stacjonarnymi
- niska koszt minuty połączenia z telefonami stacjonarnymi (niecałe 12 gorszy)
- niewielki koszt połączeń z telefonami komórkowymi (60 groszy)
- numer stacjonarny, np. w formacie 022 xxxxxxx - oznacza to również tanie połączenia dla osób dzwoniących do posiadaczy usługi
Wady:
- trzyminutowy impuls - czyli powrót do przeszłości. Jeden impuls kosztuje 35 groszy
- brak naliczania sekundowego - możliwy jedynie w wersji biznesowej - kosz: ponad 40 zł
- bardzo droga minuta w wersji biznesowej - 35 gorszy
I co? Może być tanio? Może! Choć pewne szczegóły oferty są niezrozumiałe i bezsensowne, to należy ją uznać za bardzo atrakcyjną, szczególnie do osób, które potrzebują telefonu stacjonarnego. Absurdem są trzyminutowy impuls oraz koszt minuty połączenia w taryfach biznesowych. Oferta ta jest jedynie przedsmakiem wprowadzenia usług opartych na technologii UMA, która pozwoli na przełączanie się telefonów komórkowych z sieci GSM/UMTS na WiFi, gdy aparat znajdzie się w obrębie wyznaczonej strefy (np. w domu).
Era pokazała, że telefonia stacjonarna może zostać uruchomiona w oparciu o już funkcjonującą infrastrukturę bez zbędnych porozumień o WLR itp. Polkotmel wybrał inną - bardziej skomplikowaną - drogę. Firma od dłuższego czasu stara się podpisać z TP SA umowę o dostępie do jej abonentów. Wydaje mi się to dążeniem do celu "na około".
Tagi:
era,
Polkomtel,
Polska Telefonia Cyfrowa,
ptc,
Telekomunikacja Polska,
tpsa,
umts
04 października 2006
Dobry czas dla T-Mobile Polska
Fakt przejęcia kolejnych udziałów Polskiej Telefonii Cyfrowej przez Deutsche Telekom oznacza szybki rebranding sieci Era. Nam - pasjonatom telekomunikacyjnym - słowo rebranding przypomina zmianę nazwy sieci Idea, która miała miejsce już ponad rok temu. Niezapomniane pozostają również wrażenia, jakie mieliśmy po tym przełomowym wydarzeniu, chodzi głównie o rozczarowanie, jakie spotkało wszystkich po wnikliwej analizie nowych cenników - ceny nie tylko nie były niższe, ale w niektórych przypadkach znacznie wzrosły (np. roaming)!
Obserwując polski rynek telekomunikacyjny na pewno zastanawiacie się jaka będzie oferta sieci T-Mobile Polska? Chociaż sam fakt rebrandingu nie jest jeszcze pretekstem do obniżki cen, nadarza się bardzo dobra okazja do zmiany nazwy, która w oczach analityków oraz zwykłych klientów powinna wypaść lepiej niż rebranding Idei.
Polscy operatorzy zdecydowali o obniżeniu stawek MTR, czyli cen, jakie muszą płacić sobie operatorzy w zamian za umożliwienie swoim klientom wykonywania połączeń ze swoją siecią. Mówiąc prościej - haracz za połączenia z abonentami własnej sieci. To właśnie od tych stawek zależą ceny, jakie płaci klient końcowy.
Wykorzystując fakt, że owe stawki zaczną obowiązywać już w najbliższym czasie, T-Mobile Polska mogłaby wejść na rynek z bardzo atrakcyjną ofertą. Porównanie obu rebrandingów nie pozostawiłoby złudzeń co do ich znaczenia dla polskiego rynku. Jasne jest, że w odpowiedzi na owe "nokautujące" oferty, pozostali operatorzy przedstawiliby zapewne swoje nie mniej atrakcyjne cenniki. W świadomości klientów urosłoby jednak przekonanie, że kolejna rewolucja w stawkach połączeń była dziełem T-Mobile, a o to przecież chodzi - o innowację, rzucanie wyzwań konkurentom i kreowanie pionierskiego obrazu operatora, który przeciera szlaki i wytycza innym drogę ;)
Więcej informacji o nowych stawkach MTR na stronie UKE.
Obserwując polski rynek telekomunikacyjny na pewno zastanawiacie się jaka będzie oferta sieci T-Mobile Polska? Chociaż sam fakt rebrandingu nie jest jeszcze pretekstem do obniżki cen, nadarza się bardzo dobra okazja do zmiany nazwy, która w oczach analityków oraz zwykłych klientów powinna wypaść lepiej niż rebranding Idei.
Polscy operatorzy zdecydowali o obniżeniu stawek MTR, czyli cen, jakie muszą płacić sobie operatorzy w zamian za umożliwienie swoim klientom wykonywania połączeń ze swoją siecią. Mówiąc prościej - haracz za połączenia z abonentami własnej sieci. To właśnie od tych stawek zależą ceny, jakie płaci klient końcowy.
Wykorzystując fakt, że owe stawki zaczną obowiązywać już w najbliższym czasie, T-Mobile Polska mogłaby wejść na rynek z bardzo atrakcyjną ofertą. Porównanie obu rebrandingów nie pozostawiłoby złudzeń co do ich znaczenia dla polskiego rynku. Jasne jest, że w odpowiedzi na owe "nokautujące" oferty, pozostali operatorzy przedstawiliby zapewne swoje nie mniej atrakcyjne cenniki. W świadomości klientów urosłoby jednak przekonanie, że kolejna rewolucja w stawkach połączeń była dziełem T-Mobile, a o to przecież chodzi - o innowację, rzucanie wyzwań konkurentom i kreowanie pionierskiego obrazu operatora, który przeciera szlaki i wytycza innym drogę ;)
Więcej informacji o nowych stawkach MTR na stronie UKE.
02 października 2006
P4: małe niedopatrzenie w zabezpieczeniach serwera
Przeglądanie internetu przynosi często ciekawe pomysły oraz sugestie związane z kwestiami zabezpieczeń oraz niedociągnięć, które mogą mieć ujemny wpływ na bezpieczeństwo niejawnych danych.
Sytuacja taka ma (miała) miejsce w przypadku naszego najmłodszego operatora komórkowego, spółki P4.
Udało mi się ustalić oraz udowodnić fakt istnienia niezabezpieczonego konta "gościa" usługi FTP, na serwerze P4. Po połączeniu z domeną project4.pl zalogowanie się na konto gościa nie stanowi większego problemu nawet dla laika w tej dziedzinie. Na szczęście katalog, do którego użytkownik jest kierowany zaraz po zalogowaniu NIE zawiera żadnych poufnych danych ani plików związanych z funkcjonowanie serwisu internetowego Project4.pl.
Przed publikacją ww. informacji powiadomiłem odpowiednie osoby zajmujące się zabezpieczeniami serwerów Project4. W odpowiedzi otrzymałem zapewnienie, iż owe konto nie stanowi żadnego zagrożenia.
Trudno mi - laikowi - polemizować ze specjalistą, jednak nie da się ukryć, że "cyberprzestepcy" są przeważnie o krok przed administratorami sieci. Podobnie zresztą jest w przypadku fałszerzy dokumentów i organów ścigania.
Poniżej zrzut ekranu. Połączenie zostało wykonane za pomocą programu ftp.exe, który standardowo znajduje się w każdej instalacji systemu Windows.
Sytuacja taka ma (miała) miejsce w przypadku naszego najmłodszego operatora komórkowego, spółki P4.
Udało mi się ustalić oraz udowodnić fakt istnienia niezabezpieczonego konta "gościa" usługi FTP, na serwerze P4. Po połączeniu z domeną project4.pl zalogowanie się na konto gościa nie stanowi większego problemu nawet dla laika w tej dziedzinie. Na szczęście katalog, do którego użytkownik jest kierowany zaraz po zalogowaniu NIE zawiera żadnych poufnych danych ani plików związanych z funkcjonowanie serwisu internetowego Project4.pl.
Przed publikacją ww. informacji powiadomiłem odpowiednie osoby zajmujące się zabezpieczeniami serwerów Project4. W odpowiedzi otrzymałem zapewnienie, iż owe konto nie stanowi żadnego zagrożenia.
Trudno mi - laikowi - polemizować ze specjalistą, jednak nie da się ukryć, że "cyberprzestepcy" są przeważnie o krok przed administratorami sieci. Podobnie zresztą jest w przypadku fałszerzy dokumentów i organów ścigania.
Poniżej zrzut ekranu. Połączenie zostało wykonane za pomocą programu ftp.exe, który standardowo znajduje się w każdej instalacji systemu Windows.
Tagi:
inne,
p4,
Play,
Playmobile,
Project4
25 września 2006
Heyah znów winna rewolucji na rynku
Heyah znów rewolucjonizuje polski rynek. Pakiety minut i/lub smsów, dzięki którym usługi te są tańsze znamy nie od dziś, jednak do tej pory miały one podstawy mankament - ich wykorzystanie możliwe było jedynie w ramach sieci macierzystej i na linie stacjonarne.
Najnowsza oferta Heyah "Ryczałt SMS" łamie tę regułę. Pakiet wiadomości SMS o wartości 5 zł pozwala na wykorzystanie aż 1000 smsów do wszystkich sieci! Pakiet ma ważność 7 dni, co oznacza, że w ciągu miesiąca za 20 zł mamy do dyspozycji 4000 SMSów bez ograniczeń kierunkowych.
Czy oferta jest korzystna? Tak! I to bardzo, szczególnie dla "namiętnych" smsowców ;) A za takich należy uznać ludzi młodych, którzy są głównymi odbiorcami marki Heyah.
W standardowym cenniku Heyah wiadomość SMS kosztuje 20 groszy (poza sieć) oraz 3 grosze (w sieci). Można więc przyjąć, że średni koszt SMSa wychodzącego to 0,115 zł. Prosty rachunek pokazuje, że jeśli w tygodniu wysyłamy przynajmniej 44 smsy do różnych sieci (50 proc. do Heyah), to taki pakiet jest dla nas bardzo opłacalny. Sytuacja ma się lepiej, jeśli użytkownik Heyah wysyła wiadomości głównie poza swoją sieć. Gdy krąg odbiorców naszych SMSów ogranicza się tylko do użytkowników Heyah opłacalność pakietu zaczyna się powyżej 167 wiadomości tygodniowo. Nie mniej jednak oferta jest bardzo ciekawa. Być może doczekamy się już wkrótce odpowiedzi ze strony konkurencji, np. w postaci tańszych minut do wykorzystania również poza sieć.
Heyah po raz kolejny daje impuls do zmian na rynku, dlatego należy wyrazić słowa pochwalne pod adresem sieci z czerwoną łapą w tle. Co więcej - Heyah konsekwentnie realizuje swoją strategię marketingową. Nie ulega ona zmianie w zależności od ruchów konkurencji, bądź innych okoliczności.
Dzisiejsza ocena dla Heyah db+ ;)
Najnowsza oferta Heyah "Ryczałt SMS" łamie tę regułę. Pakiet wiadomości SMS o wartości 5 zł pozwala na wykorzystanie aż 1000 smsów do wszystkich sieci! Pakiet ma ważność 7 dni, co oznacza, że w ciągu miesiąca za 20 zł mamy do dyspozycji 4000 SMSów bez ograniczeń kierunkowych.
Czy oferta jest korzystna? Tak! I to bardzo, szczególnie dla "namiętnych" smsowców ;) A za takich należy uznać ludzi młodych, którzy są głównymi odbiorcami marki Heyah.
W standardowym cenniku Heyah wiadomość SMS kosztuje 20 groszy (poza sieć) oraz 3 grosze (w sieci). Można więc przyjąć, że średni koszt SMSa wychodzącego to 0,115 zł. Prosty rachunek pokazuje, że jeśli w tygodniu wysyłamy przynajmniej 44 smsy do różnych sieci (50 proc. do Heyah), to taki pakiet jest dla nas bardzo opłacalny. Sytuacja ma się lepiej, jeśli użytkownik Heyah wysyła wiadomości głównie poza swoją sieć. Gdy krąg odbiorców naszych SMSów ogranicza się tylko do użytkowników Heyah opłacalność pakietu zaczyna się powyżej 167 wiadomości tygodniowo. Nie mniej jednak oferta jest bardzo ciekawa. Być może doczekamy się już wkrótce odpowiedzi ze strony konkurencji, np. w postaci tańszych minut do wykorzystania również poza sieć.
Heyah po raz kolejny daje impuls do zmian na rynku, dlatego należy wyrazić słowa pochwalne pod adresem sieci z czerwoną łapą w tle. Co więcej - Heyah konsekwentnie realizuje swoją strategię marketingową. Nie ulega ona zmianie w zależności od ruchów konkurencji, bądź innych okoliczności.
Dzisiejsza ocena dla Heyah db+ ;)
Tagi:
Heyah
18 września 2006
P4 = niewypał?
Komórkowy projekt Netii - Project4 (P4) - może okazać się niewypałem. Również próba ekspansji na rynku bezprzewodowego dostępu do internetu w technologii WiMax jest bardzo ryzykowną inwestycją - ocenia Michał Marczak z DI BRE.
Informacja za Gazetą Prawną.
Taki rozwój wydarzeń będzie oznaczał poważne kłopoty dla Netii, która ciągle nie przynosi zysków. Mimo drugiej pozycji pod względem ilości stacjonarnych linii abonenckich, telefonia stacjonarna nie ma wielu możliwości rozwoju, a tym samym wielkiego potencjału zyskownego.
Rozważmy dwie możliwości:
1\ P4 okazuje się niewypałem. Możliwe przyczyny:
Informacja za Gazetą Prawną.
Taki rozwój wydarzeń będzie oznaczał poważne kłopoty dla Netii, która ciągle nie przynosi zysków. Mimo drugiej pozycji pod względem ilości stacjonarnych linii abonenckich, telefonia stacjonarna nie ma wielu możliwości rozwoju, a tym samym wielkiego potencjału zyskownego.
Rozważmy dwie możliwości:
1\ P4 okazuje się niewypałem. Możliwe przyczyny:
- kampania reklamowa i marketingowa okaże się nietrafiona
- P4 nie będzie w stanie zapewnić wystarczającej jakości usług, dotyczy to głównie profesjonalnej obsługi oraz kwestii technicznych, które w początkowym okresie działalności sieci (w oparciu głównie o infrastrukturę Polkomtela) mogą nie spełniać wymogów rynku.
- Zapowiadana walka o klientów przy pomocy atrakcyjnych ofert cenowych okaże się czczym gadaniem. Wydaje się mało prawdopodobne, by P4 wynegocjowało z Polkomtelem tak radykalnie niskie opłaty za korzystanie z infrastruktury, by móc wywołać rewolucję cenową. Należy pamiętać o bardzo podstawowej intencji, czyli chęci zysku. Biznes to biznes i w długofalowej perspektywie nikt do interesu dopłacać nie będzie.
- Oferta czwartego operatora nie jest wystarczająco atrakcyjna by przyciągnąć do siebie klientów. Początkowa euforia związana z pojawieniem się kolejnego gracza na rynku z czasem zanika, czego wynikiem jest znaczne spowolnienie tempa wzrostu liczby klientów.
- Zdarza się coś nieoczekiwanego, np: konkurencja walczy, pojawiają się przeszkody prawne.
- Kampania marketingowa i promocyjna odnoszą sukces porównywalny z kampaniami Heyah. Prawdopodobieństwo takiego rozwoju wydarzeń wydaje się bardzo duże. Jacek Hensler - współtwórca sukcesu marki Heyah - został 12 września mianowany dyrektorem ds. marketingu P4.
- Kluczem do sukcesu okazuje się oferta konwergentna, czyli połączenie usług telefonii stacjonarnej, komórkowej oraz oferty dostępu do internetu z wykorzystaniem technologii WiMax.
- Następują korzystne zmiany w prawie, które łagodzą wymagania formalne związane z budową masztów transmisyjnych. P4 może rozbudowywać swoją infrastrukturę, w konsekwencji czego ponosi mniejsze koszty związane z użytkowaniem infrastruktury Polkomtela, co wpływa na niższe ceny za korzystanie z podstawowych usług (połączenia, wiadomości tekstowe/multimedialne)
- Po rozbudowie własnej infrastruktury, P4 decyduje się na współpracę z operatorem wirtualnym.
- Zmienia się skład udziałowców P4 (Novator 70 proc, Netia 30 proc). Któryś z właścicieli decyduje się odsprzedać swoje udziały inwestorowi, np. firmie Hutchison.
Tagi:
Heyah,
netia,
p4,
Play,
Playmobile,
Polkomtel,
Polska Telefonia Cyfrowa,
Project4,
ptc
12 września 2006
Stworzył Heyah, teraz zajmie się P4
Dobrze, że od czasu do czasu słyszymy jakieś wieści dochodzące z P4. Inaczej można by pomyśleć, że pracownicy spółki czekają z założonymi rękami na kolejne pozwolenia na budowę masztów ;)
Jacek Hensler został dyrektorem ds. marketingu w P4. Osoba Pana Henslera jest związana między innymi z bardzo udaną kreacją marki Heyah. Możemy się więc spodziewać, że kampania marketingowa P4 będzie ciekawa, co za tym idzie wzbudzi powszechne zainteresowanie oraz zapewni spółce odpowiedni rozgłos i start na miarę ambicji nowego operatora.
Oto ciekawy fragment z wypowiedzi nowego Dyrektora Marketingu P4:
Pełen komunikat o powołaniu dyrektora marketingu P4 na stronie operatora.
Jacek Hensler został dyrektorem ds. marketingu w P4. Osoba Pana Henslera jest związana między innymi z bardzo udaną kreacją marki Heyah. Możemy się więc spodziewać, że kampania marketingowa P4 będzie ciekawa, co za tym idzie wzbudzi powszechne zainteresowanie oraz zapewni spółce odpowiedni rozgłos i start na miarę ambicji nowego operatora.
Oto ciekawy fragment z wypowiedzi nowego Dyrektora Marketingu P4:
Zamierzamy zmienić zasady gry! Przede wszystkim skupimy się na kliencie, zmienimy standard usług, a w efekcie umożliwimy każdemu użytkownikowi dostęp do oryginalnych, innowacyjnych i użytecznych pomysłów za przystępną cenę.Oczekujemy inteligentnej kampanii, jasnego przekazu a przede wszystkim... niskich cen :)
Pełen komunikat o powołaniu dyrektora marketingu P4 na stronie operatora.
Tagi:
Heyah,
p4,
Play,
Playmobile,
Project4
11 września 2006
Tele2 - spalona marka
W telewizji skończyła się właśnie pierwsza część reportażu na temat metod, jakich używają konsultanci Tele2 w celu zawarcia umowy z naiwnym i nieświadomym klientem.
Wygląda na to, że skala problemu jest dość duża. Wystarczy przeczytać komentarze klientów i pracowników firmy na stronie "Uwagi".
Warto zastanowić się, jakie konsekwencje grożą Tele2 za takie praktyki. Przede wszystkim, z racji łamania prawa (wprowadzanie klienta w błąd itp.), sprawa może znaleźć się w prokuraturze. O wiele gorszy będzie jednak skutek marketingowy. Marka Tele2 - już teraz kojarzona negatywnie - może okazać się "spalona" w przyszłych zabiegach handlowych. Czy możemy więc spodziewać się tego, że Tele2 zmieni swoją nazwę i będzie starało się wypromować nowa markę? Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny, jednak nie przyniesie on oczekiwanego rezultatu, jeśli jakość obsługi klienta oraz pozyskiwania nowych abonentów się nie zmieni.
Szkoda tylko, że Tele2 nie wykorzystuje w sposób odpowiedni możliwości, jakie wiążą się z liberalizacją rynku telekomunikacyjnego, chociażby decyzji UKE o hurtowej sprzedaży abonamentu. Dobrze przeprowadzona kampania marketingowa wraz z najwyższą jakością świadczonych usług mogłaby przynieść firmie dobre zyski i renomę, a tym samym wpłynąć znacząco na pozycję rynkowego monopolisty.
Już jutro o 19.45 na antenie TVN druga część reportażu o nieuczciwych praktykach Tele2. Więcej szczegółów o wynikach dziennikarskiego śledztwa reporterów "Uwagi" podaje portal Onet.pl.
Wygląda na to, że skala problemu jest dość duża. Wystarczy przeczytać komentarze klientów i pracowników firmy na stronie "Uwagi".
Warto zastanowić się, jakie konsekwencje grożą Tele2 za takie praktyki. Przede wszystkim, z racji łamania prawa (wprowadzanie klienta w błąd itp.), sprawa może znaleźć się w prokuraturze. O wiele gorszy będzie jednak skutek marketingowy. Marka Tele2 - już teraz kojarzona negatywnie - może okazać się "spalona" w przyszłych zabiegach handlowych. Czy możemy więc spodziewać się tego, że Tele2 zmieni swoją nazwę i będzie starało się wypromować nowa markę? Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny, jednak nie przyniesie on oczekiwanego rezultatu, jeśli jakość obsługi klienta oraz pozyskiwania nowych abonentów się nie zmieni.
Szkoda tylko, że Tele2 nie wykorzystuje w sposób odpowiedni możliwości, jakie wiążą się z liberalizacją rynku telekomunikacyjnego, chociażby decyzji UKE o hurtowej sprzedaży abonamentu. Dobrze przeprowadzona kampania marketingowa wraz z najwyższą jakością świadczonych usług mogłaby przynieść firmie dobre zyski i renomę, a tym samym wpłynąć znacząco na pozycję rynkowego monopolisty.
Już jutro o 19.45 na antenie TVN druga część reportażu o nieuczciwych praktykach Tele2. Więcej szczegółów o wynikach dziennikarskiego śledztwa reporterów "Uwagi" podaje portal Onet.pl.
Subskrybuj:
Posty (Atom)