Moim zdaniem TAK.
Niestety moje zdanie nie jest oparte na dostatecznej ilości informacji. Nie mniej jednak warto zastanowić się, jakie sa plusy i minusy ew. transakcji.
Do plusów należy zaliczyć przede wszystkim dość szybki sposób na pozyskanie 150 tys. klientów (wg. ostatnich danych tyle wlaśnie aktywnych klientów ma Mobilking). Marka jest dobrze znana, dobrze wypozycjonowana. Kampanie reklamowe sieci Mobilking byly dość szokujące, co w pewnym stopniu pasuje również do kampanii sieci Play.
Kolejna rzecz, o kórej warto wspomnieć to fakt, że Play bardzo szybko rozbudowuje swoją infrastrukturę sieciową. Do ok 2 tys. nadajników 3G podłączono ostatnio ok 500 nadajnków GSM. Co w przypadku przejęcia sieci Mobilking zaowocuje spadkiem kosztów jej funkcjonowania (w chwili obecnej sieć Mobilking funkcjonuje, jako MVNO na infrastrukturze PTC).
Wsparcie korporacyjne i finansowe z pewnością pomogłoby Mobilkingowi w dalszym rozwoju. Nisza, w której odnalazł się operator ma wg. mnie bardzo duży potencjał.
Dlaczego P4 nie powinno przejmować sieci Mobilking? To pytanie jest przede wszystkim uzależnione od wyników finansowych i potencjału dochodowego operatora dla "prawdziwych facetów". Wg. szacunków generuje on od 0,5 mln - 1 mln przychodów. Nie jest to wiele, jednak uważam, że w przypadku przejęcia przez P4 przychody te mogłyby wzrosnąć wraz z jednoczesnym spadkiem kosztów. Poza tym wiele zależy od wizji rozwoju sieci Play w oczach jej obecnego kierownictwa. Jeśli w planach jest albo było kiedykolwiek utworzenie jakiejś submarki to oferta sprzedaży Mobilkinga może dobrze uzupełnić portfolio marek spólki P4.
Warto się zastanowić, na ile obecny właściciel wycenia sieć Mobilking? Tego oczywiście nie wiadomo ale biorąc pod uwagę średnie koszty pozyskania klienta uważam, że cena nie powinna przekroczyć 2 mln zł.
Tak, czy inaczej najwazniejsza jest w tym przypadku analiza finansowa. Myślę, że managerowie P4 podejmą właściwą decyzję w tej sprawie. Jeśli nie P4 to z pewnością inny duży operator zdecyduje się na przejęcie Mobilkinga.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mvno. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mvno. Pokaż wszystkie posty
19 lutego 2009
27 lutego 2008
Play po zmianie udziałowców
Netia pozbyła się pakietu 23,4 proc. udziałów w spółce P4. Kupcami okazali się pozostali udziałowcy, czyli Tollerton Investments Limited oraz Novator Telecom Poland S.a.r.l.
Zastanawiałem się, czy możemy w związku z tym oczekiwać jakichkolwiek zmian w strukturze organizacyjnej, filozofii, bądź strategii działalności sieci Play? Okazuje się jednak, że nic z tego - Netia nie miała tak dużego wpływu na działalność P4, jak mogłoby się to wcześniej wydawać. Operator sieci Play był od początku budowany jako niezależny podmiot. Wszelkie powiązania (np. infrastrukturalne) z Netią zostaną przekształcone na normalne umowy handlowe (Netia obsługuje większość transmisji danych dla P4).
Pojawia się jednak inna alternatywa. Tzw. analitycy sugerują zainteresowanie China Mobile polską siecią Play. Marzyli nam się kiedyś Azjaci na polskim rynku i jak widać możemy sie ich w końcu doczekać ;)
Na koniec warto wspomnieć, że to nie koniec współpracy Netii i P4. Już w drugiej połowie roku Netia wystartuje, jako wirtualny operator w sieci Play.
Zastanawiałem się, czy możemy w związku z tym oczekiwać jakichkolwiek zmian w strukturze organizacyjnej, filozofii, bądź strategii działalności sieci Play? Okazuje się jednak, że nic z tego - Netia nie miała tak dużego wpływu na działalność P4, jak mogłoby się to wcześniej wydawać. Operator sieci Play był od początku budowany jako niezależny podmiot. Wszelkie powiązania (np. infrastrukturalne) z Netią zostaną przekształcone na normalne umowy handlowe (Netia obsługuje większość transmisji danych dla P4).
Pojawia się jednak inna alternatywa. Tzw. analitycy sugerują zainteresowanie China Mobile polską siecią Play. Marzyli nam się kiedyś Azjaci na polskim rynku i jak widać możemy sie ich w końcu doczekać ;)
Na koniec warto wspomnieć, że to nie koniec współpracy Netii i P4. Już w drugiej połowie roku Netia wystartuje, jako wirtualny operator w sieci Play.
Tagi:
mvno,
netia,
p4,
Play,
Playmobile
23 maja 2007
Buduj lojalność klienta - zrób sobie MVNO
Wystartował kolejny operator komórkowy. Kto by się spodziewał, że potencjalni "wielcy gracze" w tej dziedzinie, których spodziewaliśmy się ujrzeć jako pierwszych wirtualnych operatorów (Dialog, Tele2, Telekomunikacja Kolejowa, Onet), będą tak daleko w tyle? Tymczasem na rynek MVNO wchodzą właściwie nie operatorzy, lecz.. marki.
Strategie przyjęte początkowo przez mBank, teraz również firmę Avon bazują przede wszystkim na przywiązaniu ich klientów do marek. Potencjał jest ogromy! mBank ma ponad 1,2 mln klientów, a Avon kilkaset tysięcy. Już sama rzesza konsultantek będzie generowała dla firmy Avon przychody.
Czytając krytyczne komentarze pod newsami na temat startu operatora MyAvon zastanawiałem się czy właściwie jest sens porównywać ceny za połączenia do pozostałych operatorów? Owszem, społeczeństwo coraz częściej porównuje ceny usług - nie tylko telekomunikacyjnych. Wzrost zainteresowania kalkulatorami pomocnymi przy wykonywaniu obliczeń dobrze świadczy o polskich konsumentach - mamy coraz lepiej wyedukowane społeczeństwo (armia "wyżej wykształconych"), więc i z elementarną matematyką jest lepiej ;)
Chodzi jednak o fakt, że kolejni operatorzy, którzy prawdopodobnie będą pojawiać się na rynku będą traktowali swoje "operatorstwo", raczej jak dodatek do już prowadzonej działalności. Tym samym bazować będą na przywiązaniu klientów do konkretnej marki. Nawet jeśli ceny są mało konkurencyjne, fakt przynależności do pewnej grupy społecznej, jaką tworzą użytkownicy danej sieci komórkowej będzie jednoznaczny z wyróżnieniem się ponad przeciętność. To jest - według mnie - istota MVNO. Biznes z tego przeciętny, korzyść marketingowo-psychologiczna - bezcenna, ponieważ operatorowi większe zyski przynosi scementowana lojalność klienta wobec marki, niż sprzedawanie mu minut i SMSów.
Myślę, że wkrótce nastaną czasy, gdy to operatorzy z własną infrastrukturą będą przygotowywali oferty dla firm, które potencjalnie mogłyby być zainteresowane świadczeniem usług MVNO. Tego typu oferta mogłaby zawierać kilka wariantów cennika, do tego różne stopnie współpracy z siecią macierzystą, tzn. operator z infrastrukturą mógłby oferować - bazując na swoim doświadczeniu - pełne przygotowanie techniczne dla MVNO, czyli system bilingowo-rozliczeniowy, wsparcie przy dystrybucji, negocjacjach z dostawcami terminali itp. itd. Firma zainteresowana udostępnieniem klientom usług telefonii komórkowej pod własną nazwą ograniczała by się do uzyskania pozwolenia, podpisania umowy o współpracy z operatorem infrastruktury oraz stworzenia własnej kampanii marketingowej. Koniec końców do prowadzenia takiej działalności wystarczyłoby kilka - kilkanaście osób. Resztą zajęły by się firmy zewnętrzne.
Na koniec dodam jeszcze, że z niecierpliwością wyczekuję operatora, który będzie dla mnie idealny. Marka = duma, ceny = normalne, klient = nasz pan + klasa i prestiż :) Być może kiedyś pojawi się coś, co nie jest dostępne dla każdego tak, jak złota karta kredytowa ;)
Strategie przyjęte początkowo przez mBank, teraz również firmę Avon bazują przede wszystkim na przywiązaniu ich klientów do marek. Potencjał jest ogromy! mBank ma ponad 1,2 mln klientów, a Avon kilkaset tysięcy. Już sama rzesza konsultantek będzie generowała dla firmy Avon przychody.
Czytając krytyczne komentarze pod newsami na temat startu operatora MyAvon zastanawiałem się czy właściwie jest sens porównywać ceny za połączenia do pozostałych operatorów? Owszem, społeczeństwo coraz częściej porównuje ceny usług - nie tylko telekomunikacyjnych. Wzrost zainteresowania kalkulatorami pomocnymi przy wykonywaniu obliczeń dobrze świadczy o polskich konsumentach - mamy coraz lepiej wyedukowane społeczeństwo (armia "wyżej wykształconych"), więc i z elementarną matematyką jest lepiej ;)
Chodzi jednak o fakt, że kolejni operatorzy, którzy prawdopodobnie będą pojawiać się na rynku będą traktowali swoje "operatorstwo", raczej jak dodatek do już prowadzonej działalności. Tym samym bazować będą na przywiązaniu klientów do konkretnej marki. Nawet jeśli ceny są mało konkurencyjne, fakt przynależności do pewnej grupy społecznej, jaką tworzą użytkownicy danej sieci komórkowej będzie jednoznaczny z wyróżnieniem się ponad przeciętność. To jest - według mnie - istota MVNO. Biznes z tego przeciętny, korzyść marketingowo-psychologiczna - bezcenna, ponieważ operatorowi większe zyski przynosi scementowana lojalność klienta wobec marki, niż sprzedawanie mu minut i SMSów.
Myślę, że wkrótce nastaną czasy, gdy to operatorzy z własną infrastrukturą będą przygotowywali oferty dla firm, które potencjalnie mogłyby być zainteresowane świadczeniem usług MVNO. Tego typu oferta mogłaby zawierać kilka wariantów cennika, do tego różne stopnie współpracy z siecią macierzystą, tzn. operator z infrastrukturą mógłby oferować - bazując na swoim doświadczeniu - pełne przygotowanie techniczne dla MVNO, czyli system bilingowo-rozliczeniowy, wsparcie przy dystrybucji, negocjacjach z dostawcami terminali itp. itd. Firma zainteresowana udostępnieniem klientom usług telefonii komórkowej pod własną nazwą ograniczała by się do uzyskania pozwolenia, podpisania umowy o współpracy z operatorem infrastruktury oraz stworzenia własnej kampanii marketingowej. Koniec końców do prowadzenia takiej działalności wystarczyłoby kilka - kilkanaście osób. Resztą zajęły by się firmy zewnętrzne.
Na koniec dodam jeszcze, że z niecierpliwością wyczekuję operatora, który będzie dla mnie idealny. Marka = duma, ceny = normalne, klient = nasz pan + klasa i prestiż :) Być może kiedyś pojawi się coś, co nie jest dostępne dla każdego tak, jak złota karta kredytowa ;)
18 kwietnia 2007
Sam jesteś "nowym operatorem" ! !
..tytuł brzmi, jak obelga, nieprawdaż? ;) Opisywana wcześniej kwestia "nowego operatora" już się wyjaśniła. Pozwolę sobie nie komentować całej sytuacji ;-)
Polecam:
To jednak nie Inteligo... - Telepolis.pl
Polecam:
To jednak nie Inteligo... - Telepolis.pl
16 kwietnia 2007
Banki biorą się za komórki - wcześniej mBank teraz Inteligo
Kolejni operatorzy wirtualni rozpoczynają komercyjną działalność na polskim rynku. Informacja o starcie nowego operatora (najprawdopodobniej będzie to Inteligo) zbiegła się z publikacją portalu Telepolis.pl na temat wyników pierwszego MVNO w Polsce, czyli mBank Mobile - operator pozyskał do tej pory jedynie 12 tys. klientów.
Mało, dużo? Nie wiem.. Moje negatywne doświadczenia z Mobile opisywałem już wcześniej(tu i tu). Od tamtego czasu nic się nie zmieniło - oferta nadal jest nieatrakcyjna. Być może już w najbliższym czasie doczekamy się jakichś zmian. Na stronie internetowej operatora Mobile została umieszczona ankieta. Użytkownicy pytani są o opinię na temat preferowanych zmian w ofercie. Najważniejsze opcje wyboru to: 45 groszy za minutę połączenia do wszystkich sieci i następna - podział na połączenia wewnątrz/na zewnątrz sieci (np 5 gr. i 65 gr.).
Nowy operator komórkowy, który już za kilka dni rozpocznie świadczenie usług rewolucji raczej nie wprowadzi. Na pewno będę podchodził do spodziewanych szumnych zapowiedzi z dużym dystansem, gdyż klapa pierwszego wirtualnego banku, jako pierwszego wirtualnego operatora może zwiastować, że i drugi wirtualny bank/MVNO podobną klapą się okaże. Nie mniej jednak jestem optymistą. Gdyby mBank Mobile wprowadził stawkę za połączenia w wysokości 0,45 zł/min okazałoby się, że Play nie jest już siecią z "najtańszą minutą", co z kolei powinno wymusić jakiś ruch ze strony Play.
Dlaczego mBank nie odnosi sukcesów?
Uważam, że powodów jest co najmniej kilka:
1\ mBank nie przeprowadził kampanii reklamowej, która pozwoliłaby zorientować się potencjalnym użytkownikom, że istnieje jakiś nowy operator...
2\ mBank nie wykorzystał potencjału drzemiącego w dużej ilości klientów swojego banku. Według mnie operator powinien subsydiować połączenia dla wszystkich osób posiadających konto w mBanku. Wydaje się to może nielogiczne, jednak warto przyjrzeć się innym przykładom spoza rynku telekomunikacyjnego: przy dużych hipermarketach kilka lat temu pojawiły się stacje benzynowe oferujące paliwo tańsze o kilka-kilkanaście groszy. Dużej sieci handlowej opłaca się dopłacić do paliwa (albo chociaż zrezygnować z marży) na rzecz wygody i zadowolenia klientów, którzy po zakupach mają możliwość tańszego tankowania (bądź na odwrót: tankowanie, potem zakupy ;). Obecne statystyki mówią, że hipermarkety zdobyły dużą część rynku paliwowego, co powoduje w wielu przypadkach straty stacji benzynowych znajdujących się w niedalekim położeniu od sklepu.
Przykład jest jasny i pokazuje, że wcielając w życie rozsądny kompromis cenowy można odnieść sukces.
3\ Fatalna jakość technicznej obsługi abonentów! Mówię tu o wykorzystywanej platformie pre-paid Polkomtela.
4\ Nieatrakcyjne prefiksy numerów (783 3xx xxx)
5\ Zastój w ofercie - mBank obiecywał wprowadzenie swoich usług w oparciu o model post-paid oraz udostępnienie usługi bliźniaczej do iPlus'a. Przyznam szczerze, że gdyby mBank wprowadził dostęp do internetu z wyższymi limitami transferu, bądź niższymi cenami zdecydowałbym się od razu na skorzystanie z takiej usługi.
Błędów jest jeszcze kilka i mam nadzieję, że Inteligo ich nie powtórzy :)
Mało, dużo? Nie wiem.. Moje negatywne doświadczenia z Mobile opisywałem już wcześniej(tu i tu). Od tamtego czasu nic się nie zmieniło - oferta nadal jest nieatrakcyjna. Być może już w najbliższym czasie doczekamy się jakichś zmian. Na stronie internetowej operatora Mobile została umieszczona ankieta. Użytkownicy pytani są o opinię na temat preferowanych zmian w ofercie. Najważniejsze opcje wyboru to: 45 groszy za minutę połączenia do wszystkich sieci i następna - podział na połączenia wewnątrz/na zewnątrz sieci (np 5 gr. i 65 gr.).
Nowy operator komórkowy, który już za kilka dni rozpocznie świadczenie usług rewolucji raczej nie wprowadzi. Na pewno będę podchodził do spodziewanych szumnych zapowiedzi z dużym dystansem, gdyż klapa pierwszego wirtualnego banku, jako pierwszego wirtualnego operatora może zwiastować, że i drugi wirtualny bank/MVNO podobną klapą się okaże. Nie mniej jednak jestem optymistą. Gdyby mBank Mobile wprowadził stawkę za połączenia w wysokości 0,45 zł/min okazałoby się, że Play nie jest już siecią z "najtańszą minutą", co z kolei powinno wymusić jakiś ruch ze strony Play.
Dlaczego mBank nie odnosi sukcesów?
Uważam, że powodów jest co najmniej kilka:
1\ mBank nie przeprowadził kampanii reklamowej, która pozwoliłaby zorientować się potencjalnym użytkownikom, że istnieje jakiś nowy operator...
2\ mBank nie wykorzystał potencjału drzemiącego w dużej ilości klientów swojego banku. Według mnie operator powinien subsydiować połączenia dla wszystkich osób posiadających konto w mBanku. Wydaje się to może nielogiczne, jednak warto przyjrzeć się innym przykładom spoza rynku telekomunikacyjnego: przy dużych hipermarketach kilka lat temu pojawiły się stacje benzynowe oferujące paliwo tańsze o kilka-kilkanaście groszy. Dużej sieci handlowej opłaca się dopłacić do paliwa (albo chociaż zrezygnować z marży) na rzecz wygody i zadowolenia klientów, którzy po zakupach mają możliwość tańszego tankowania (bądź na odwrót: tankowanie, potem zakupy ;). Obecne statystyki mówią, że hipermarkety zdobyły dużą część rynku paliwowego, co powoduje w wielu przypadkach straty stacji benzynowych znajdujących się w niedalekim położeniu od sklepu.
Przykład jest jasny i pokazuje, że wcielając w życie rozsądny kompromis cenowy można odnieść sukces.
3\ Fatalna jakość technicznej obsługi abonentów! Mówię tu o wykorzystywanej platformie pre-paid Polkomtela.
4\ Nieatrakcyjne prefiksy numerów (783 3xx xxx)
5\ Zastój w ofercie - mBank obiecywał wprowadzenie swoich usług w oparciu o model post-paid oraz udostępnienie usługi bliźniaczej do iPlus'a. Przyznam szczerze, że gdyby mBank wprowadził dostęp do internetu z wyższymi limitami transferu, bądź niższymi cenami zdecydowałbym się od razu na skorzystanie z takiej usługi.
Błędów jest jeszcze kilka i mam nadzieję, że Inteligo ich nie powtórzy :)
07 marca 2007
Mobile rozsyła kubki
Narzekałem i narzekałem ostatnio na pierwszego polskiego operatora wirtualnego Mobile. Czas jednak powiedzieć o dwóch bardzo pozytywnych sprawach. Pierwsza dotyczy wszystkich, druga tylko mnie ;)
1\ Ku mojemu zaskoczeniu, testy usługi powiadamiania o transakcjach przy pomocy krótkich wiadomości tekstowych - choć przeznaczone tylko dla użytkowników Mobile - działają również gdy numer telefonu komórkowego zarejestrowany w systemie transakcyjnym mBanku działa w każdej innej sieci. Powiadomienia wysyłane są na ten sam numer, na kóry przychodzą jednorazowe hasła esemesowe.
2\ W poniedziałkowy wieczór, około godziny 20.00 do mych drzwi zapukał listonosz, a właściwie doręczyciel paczek. Zdziwiłem się trochę, ponieważ żadnej przesyłki nie oczekiwałem. Małe pudełko było sygnowane adresem mBanku. Po jego otwarciu, moim oczom ukazał się bardzo ładny kubek z logo mBank! W dołączonym liście dziękowano mi, że jestem z siecią Mobile od początku oraz za to, że jestem jednym za 100 najbardziej aktywnych użytkowników.
Przypomnę tylko, że mój numer w sieci Mobile został wyłączony po ok 45 dniach od daty wygaśnięcia ważności konta i w ten właśnie sposób już ponad miesiąc temu przestałem być jej użytkownikiem.
1\ Ku mojemu zaskoczeniu, testy usługi powiadamiania o transakcjach przy pomocy krótkich wiadomości tekstowych - choć przeznaczone tylko dla użytkowników Mobile - działają również gdy numer telefonu komórkowego zarejestrowany w systemie transakcyjnym mBanku działa w każdej innej sieci. Powiadomienia wysyłane są na ten sam numer, na kóry przychodzą jednorazowe hasła esemesowe.
2\ W poniedziałkowy wieczór, około godziny 20.00 do mych drzwi zapukał listonosz, a właściwie doręczyciel paczek. Zdziwiłem się trochę, ponieważ żadnej przesyłki nie oczekiwałem. Małe pudełko było sygnowane adresem mBanku. Po jego otwarciu, moim oczom ukazał się bardzo ładny kubek z logo mBank! W dołączonym liście dziękowano mi, że jestem z siecią Mobile od początku oraz za to, że jestem jednym za 100 najbardziej aktywnych użytkowników.
Przypomnę tylko, że mój numer w sieci Mobile został wyłączony po ok 45 dniach od daty wygaśnięcia ważności konta i w ten właśnie sposób już ponad miesiąc temu przestałem być jej użytkownikiem.
11 września 2006
MVNO = wzrost liczby klientów
Ten rok będzie przełomowy w polskim świecie telekomunikacyjnym. Przed świętami Bożego Narodzenia pojawią się kolejni operatorzy działający, jako MVNO. Jaki skutek dla rynku może mieć pojawienie się kolejnych firm oferujących usługi komórkowe? Przede wszystkim wzrost konkurencji, a tym samym poprawienie się jakości usług oraz spadek cen.
Na początku 2006 roku również we Francji pojawili się operatorzy wirtualni. Fakt ten spowodował ożywienie na rynku i w konsekwencji wzrost liczby klientów sieci komórkowych w pierwszym kwartale o 8,1 proc. rok do roku.
Informacja za gazetą Puls Biznesu z dnia 8 września br.
Na początku 2006 roku również we Francji pojawili się operatorzy wirtualni. Fakt ten spowodował ożywienie na rynku i w konsekwencji wzrost liczby klientów sieci komórkowych w pierwszym kwartale o 8,1 proc. rok do roku.
Informacja za gazetą Puls Biznesu z dnia 8 września br.
Tagi:
mvno
09 września 2006
Tele2 ofiarą swojej polityki i zemsty TP SA
Na antenie TVN'owego programu "Uwaga" zostanie w poniedziałek wyemitowany materiał dotyczący nieuczciwych praktyk, jakich dopuszcza się Tele2 w celu pozyskania jak największej liczby klientów.
Reporterka "Uwagi" zatrudniła się w jednym z call center operatora, żeby dowiedzieć się, jakich technik uczeni są konsultanci, w jaki sposób manipulują naiwnymi klientami oraz jaki jest tego efekt. Na stronie "Uwagi" można zobaczyć zwiastun reportażu.
Tele2 to firma, która znana jest z agresywnych metod sprzedaży swoich usług. Wielokrotnie zdarzało się, że i do moich drzwi pukali przedstawiciele firmy. Z zajawki materiału TVNu, która została umieszczona na stronie wynika, że konsultanci telefoniczni wręcz zobowiązywani są do kłamstw, byle tylko złapać naiwnego klienta. Mi spodobało się szczególnie jedno zdanie kierowane pod adresem reporterki-konsultantki: "nazwa Tele2 właściwie nie pomaga ci w sprzedaży". ;)
Wątpię, żeby przedstawione w materiale telewizyjnym fakty były przykładem jednostkowym i odosobnionym. Od początku działalności Tele2 na polskim rynku słychać było o niecodziennych i podejrzanych praktykach, których dopuszczali się pracownicy firmy, ot - chociażby podpisywanie umów za klientów bez ich wiedzy i zgody. Podobną sytuację niedawno opisywałem.
Dziwnie się składa, że materiał zostanie opublikowany właśnie teraz, kiedy Tele2 szykuje się do ofensywy rynku abonamentowego, po decyzji UKE zmuszającej TP SA do hurtowej odsprzedaży abonamentu. Czy możliwe jest by była to zemsta monopolisty? Tak - możliwe. Warto wspomnieć, że TP SA współpracuje z TVN. To w sieci Orange obejrzymy odcinki TVN'owych seriali. Wszystko wskazuje na to, że Orange będzie również siecią macierzystą dla operatora wirtualnego należącego do ITI (właściciela TVN).
Proponuję zwrócić uwagę na komentarze pod zajawką reportażu na stronie "Uwagi".
Reporterka "Uwagi" zatrudniła się w jednym z call center operatora, żeby dowiedzieć się, jakich technik uczeni są konsultanci, w jaki sposób manipulują naiwnymi klientami oraz jaki jest tego efekt. Na stronie "Uwagi" można zobaczyć zwiastun reportażu.
Tele2 to firma, która znana jest z agresywnych metod sprzedaży swoich usług. Wielokrotnie zdarzało się, że i do moich drzwi pukali przedstawiciele firmy. Z zajawki materiału TVNu, która została umieszczona na stronie wynika, że konsultanci telefoniczni wręcz zobowiązywani są do kłamstw, byle tylko złapać naiwnego klienta. Mi spodobało się szczególnie jedno zdanie kierowane pod adresem reporterki-konsultantki: "nazwa Tele2 właściwie nie pomaga ci w sprzedaży". ;)
Wątpię, żeby przedstawione w materiale telewizyjnym fakty były przykładem jednostkowym i odosobnionym. Od początku działalności Tele2 na polskim rynku słychać było o niecodziennych i podejrzanych praktykach, których dopuszczali się pracownicy firmy, ot - chociażby podpisywanie umów za klientów bez ich wiedzy i zgody. Podobną sytuację niedawno opisywałem.
Dziwnie się składa, że materiał zostanie opublikowany właśnie teraz, kiedy Tele2 szykuje się do ofensywy rynku abonamentowego, po decyzji UKE zmuszającej TP SA do hurtowej odsprzedaży abonamentu. Czy możliwe jest by była to zemsta monopolisty? Tak - możliwe. Warto wspomnieć, że TP SA współpracuje z TVN. To w sieci Orange obejrzymy odcinki TVN'owych seriali. Wszystko wskazuje na to, że Orange będzie również siecią macierzystą dla operatora wirtualnego należącego do ITI (właściciela TVN).
Proponuję zwrócić uwagę na komentarze pod zajawką reportażu na stronie "Uwagi".
Tagi:
mvno,
tele2,
Telekomunikacja Polska,
tpsa,
uke
03 września 2006
Nokautu nie było
Nokautu nie było. Serwis gsm.biz.pl oprócz rewolucyjnej ceny Nokii N80 zapowiadał także nowe taryfy sieci Era pod nazwą Nokaut. Póki co nic się nie zmieniło. Być może nowe abonamenty zostaną wprowadzone w połowie września, co zgadzałoby się z datą komercyjnego startu sieci Era (16 września 1996).
Operatorzy muszą starać się, by przed planowanym startem sieci P4 oraz kilku MVNO pozyskać możliwie dużą liczbę klientów i jednocześnie przywiązać ich do siebie wieloletnimi umowami. Wydaje się, że wprowadzenie do sprzedaży bardzo dobrych terminali w atrakcyjnych cenach, to jedyny "pewny" sposób, by ściągnąć klientelę.
"Era Nokaut" - rewolucyjne taryfy - miały być wprowadzone z okazji dziesiątej rocznicy uruchomienia w Polsce pierwszej cyfrowej sieci komórkowej pod nazwą "Era GSM". Pamiętam, jak będąc wtedy jeszcze w szkole podstawowej, pamiętnego 16 września obszedłem cały Poznań w poszukiwaniu salonów operatora. Zebrałem przy okazji "tonę" wszelkiego rodzaju ulotek. Od cen telefonów, poprzez taryfy, aż do prospektów terminali. Ciężko było wejść w ogóle do sklepu, bo kolejki były (podobno) jak za czasów PRL ;) Ceny? Najtańsze telefony za około 2 tys. zł. Aktywacja 1000 zł. Minuta 4 zł! A my jeszcze narzekamy na obecne oferty ;)
BTW
Według informacji jednego z wortali telekomunikacyjnych, urodzinowa promocja będzie się nazywała "Okazja dziesięciolecia". Jej podstawowe cechy, to kilka wybranych telefonów za 10 gorszy brutto oraz "oferty" (minuty, darmowe połączenia w sieci oraz inne z taryf Nowy Komfort), przez pierwsze 10 miesięcy w cenie 10 zł/mies.
Operatorzy muszą starać się, by przed planowanym startem sieci P4 oraz kilku MVNO pozyskać możliwie dużą liczbę klientów i jednocześnie przywiązać ich do siebie wieloletnimi umowami. Wydaje się, że wprowadzenie do sprzedaży bardzo dobrych terminali w atrakcyjnych cenach, to jedyny "pewny" sposób, by ściągnąć klientelę.
"Era Nokaut" - rewolucyjne taryfy - miały być wprowadzone z okazji dziesiątej rocznicy uruchomienia w Polsce pierwszej cyfrowej sieci komórkowej pod nazwą "Era GSM". Pamiętam, jak będąc wtedy jeszcze w szkole podstawowej, pamiętnego 16 września obszedłem cały Poznań w poszukiwaniu salonów operatora. Zebrałem przy okazji "tonę" wszelkiego rodzaju ulotek. Od cen telefonów, poprzez taryfy, aż do prospektów terminali. Ciężko było wejść w ogóle do sklepu, bo kolejki były (podobno) jak za czasów PRL ;) Ceny? Najtańsze telefony za około 2 tys. zł. Aktywacja 1000 zł. Minuta 4 zł! A my jeszcze narzekamy na obecne oferty ;)
BTW
Według informacji jednego z wortali telekomunikacyjnych, urodzinowa promocja będzie się nazywała "Okazja dziesięciolecia". Jej podstawowe cechy, to kilka wybranych telefonów za 10 gorszy brutto oraz "oferty" (minuty, darmowe połączenia w sieci oraz inne z taryf Nowy Komfort), przez pierwsze 10 miesięcy w cenie 10 zł/mies.
29 sierpnia 2006
P4 wystartuje później
Poniedziałkowy wieczór przyniósł smutne wiadomości. Czwarty polski operator P4 zmienił termin planowanego uruchomienia swojej sieci. Do tej pory przedstawiciele P4 zapowiadali komercyjny start przed świętami Bożego Narodzenia. Termin ten przesunął się na pierwszy kwartał 2007 r.
Głównym powodem opóźnienia jest ciągle bardzo skomplikowana i czasochłonna procedura uzyskiwania pozwoleń na budowę masztów radiowych. Operator złożył 846 wniosków o budowę masztów i uzyskał jedynie 36 pozwoleń. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami operatora, żeby cała inwestycja była opłacalna potrzeba minimum 500 stacji bazowych. Nowa sieć nie może opierać się jedynie na infrastrukturze Polkomtela. Im więcej własnych anten tym lepsze warunki cenowe dla klientów.
P4 zapowiada jednak bardzo agresywną walkę o klienta. Ambitne plany przewidują pozyskanie 400 - 500 tys. klientów w 2007 roku.
Oficjalna nazwa sieci nie jest jeszcze znana - Testujemy kilka. Start się opóźnił i wykorzystujemy ten czas na dokładne badania rynku i konsumentów - mówi Bannister.
Informacje za Gazetą Wyborczą.
Opóźnienie nowego operatora to dobra wiadomość dla działających już operatorów. W najbliższych miesiącach możemy spodziewać się bardzo atrakcyjnych ofert ze strony "świętej trójcy". Pierwszy zwiastun walki o klientów pojawił się już wczoraj. Orange wprowadziło promocję, dzięki której za 25 zł/mies. klienci biznesowi będą mogli prowadzić nielimitowane rozmowy w sieci Orange przez 3 lub 6 miesięcy (w zależności od posiadanej taryfy). Plotki głoszą również o nowych ofertach przygotowywanych przez Polską Telefonię Cyfrową. Ich prezentacja ma nastąpić we wrześniu.
Do startu przygotowywują się również operatorzy wirtualni. Przed końcem roku swoje usługi telekomunikacyjne uruchomi Polsat Cyfrowy, MNI, GTS Energis, Tele2 oraz ITI Neovison. Ostatnia spółka zaprezentuje swoją markę prawdopodobnie już we wrzeniu wraz z wprowadzeniem na polski rynek trzeciej platformy telewizji cyfrowej.
Trzeba powiedzieć szczerze - wielka szkoda. Całym sercem kibicuję czwartemu operatorowi w jego przygotowaniach do komercyjnego startu. Moich emocji nie wyzwala szczególny stosunek do firmy, lub ludzi, którzy tam pracują, a jedynie potrzeba konkurencji na rynku i tanich usług. Mam nadzieję, że opóźnienie wpłynie na firmę pozytywnie a zapowiedzi prezesa Bannistera staną się faktem :)
Głównym powodem opóźnienia jest ciągle bardzo skomplikowana i czasochłonna procedura uzyskiwania pozwoleń na budowę masztów radiowych. Operator złożył 846 wniosków o budowę masztów i uzyskał jedynie 36 pozwoleń. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami operatora, żeby cała inwestycja była opłacalna potrzeba minimum 500 stacji bazowych. Nowa sieć nie może opierać się jedynie na infrastrukturze Polkomtela. Im więcej własnych anten tym lepsze warunki cenowe dla klientów.
P4 zapowiada jednak bardzo agresywną walkę o klienta. Ambitne plany przewidują pozyskanie 400 - 500 tys. klientów w 2007 roku.
Oficjalna nazwa sieci nie jest jeszcze znana - Testujemy kilka. Start się opóźnił i wykorzystujemy ten czas na dokładne badania rynku i konsumentów - mówi Bannister.
Informacje za Gazetą Wyborczą.
Opóźnienie nowego operatora to dobra wiadomość dla działających już operatorów. W najbliższych miesiącach możemy spodziewać się bardzo atrakcyjnych ofert ze strony "świętej trójcy". Pierwszy zwiastun walki o klientów pojawił się już wczoraj. Orange wprowadziło promocję, dzięki której za 25 zł/mies. klienci biznesowi będą mogli prowadzić nielimitowane rozmowy w sieci Orange przez 3 lub 6 miesięcy (w zależności od posiadanej taryfy). Plotki głoszą również o nowych ofertach przygotowywanych przez Polską Telefonię Cyfrową. Ich prezentacja ma nastąpić we wrześniu.
Do startu przygotowywują się również operatorzy wirtualni. Przed końcem roku swoje usługi telekomunikacyjne uruchomi Polsat Cyfrowy, MNI, GTS Energis, Tele2 oraz ITI Neovison. Ostatnia spółka zaprezentuje swoją markę prawdopodobnie już we wrzeniu wraz z wprowadzeniem na polski rynek trzeciej platformy telewizji cyfrowej.
Trzeba powiedzieć szczerze - wielka szkoda. Całym sercem kibicuję czwartemu operatorowi w jego przygotowaniach do komercyjnego startu. Moich emocji nie wyzwala szczególny stosunek do firmy, lub ludzi, którzy tam pracują, a jedynie potrzeba konkurencji na rynku i tanich usług. Mam nadzieję, że opóźnienie wpłynie na firmę pozytywnie a zapowiedzi prezesa Bannistera staną się faktem :)
Tagi:
era,
gts energis,
mni,
mvno,
orange,
p4,
Play,
Playmobile,
Polkomtel,
Project4,
tele2,
telekomunikacja
24 sierpnia 2006
MNI będzie kolejnym operatorem wirtualnym
MNI Telecom Sp. z o.o. poinformowała o oczekiwanym wkrótce zakończeniu rozmów z Polkotmelem w sprawie uruchomienia usług, jak operator wirtualny. Spółka chce mieć 500 tys. abonentów w ciągu trzech lat od rozpoczęcia działalności. MNI planuje również rozpoczęcie świadczenia usług, jako MVNO w krajach Europy Zachodniej. Głównymi klientami operatora mają być Polacy wyjeżdżający do pracy za granicę.
Informacje za gazetą Puls Biznesu/PAP.
Informacje za gazetą Puls Biznesu/PAP.
02 sierpnia 2006
GTS Energis zaoferuje komórki
Prezes Zarządu GTS Energis Jarosław Mikos zapowiada, że firma będzie chciala wejść na rynek telefonii komórkowej, jako operator wirtualny. Spółka ma już pozwolenie na świadczenie usług MVNO, nie aspiruje jednak by konkurować z dotychczasowymi operatorami.
Komórkowa oferta GTS Energis będzie uzupełnieniem już świadczonych usług, ma być skierowana głównie do biznesowych klientów spółki, którzy korzystają już z telefonii stacjonarnej oraz transmisji danych świadczonych przez Energis.
Wywiad z Prezesem GTS Energis na stronach Gazety Prawnej.
Wydaje się, że właśnie taka strategia rozwoju jest najbardziej właściwa. Telefony komórkowe staną się dodatkiem do usług, nie tylko telekomunikacyjno-internetowych, ale z czasem również innych. Prawdopodobne scenariusze:
- PKO BP - jako operator wirtualny, ma szansę zdobyć w szybkim tempie kilkaset tysięcy klientów, np. dodając komórkę do lokaty bankowej, tworząc usługę "mobilnego konta" z darmowym dostępem do usług bankowych z telefonu komórkowego, lub integrując ściśle ofertę telekomunikacyjną z kontami Inteligo.
- Polsat Cyfrowy - jako jedyny ma już w ręku umowę z operatorem "macierzystym", który będzie użyczył swojej infrastruktury na potrzeby działalności Polsatu, jako MVNO. Ma również około 800 tys. klientów swojej platformy telewizyjnej. Polsat chce, by w każdym domu, w którym znajduje się jego dekoder cyfrowy, znalazł się chociaż jeden telefon własnej sieci komórkowej.
- GTS Energis - uzupełni swoją ofertę telefonii stacjonarnej i transmisj danych o usługi komórkowe, dzięki czemu firmy będą mogły obniżyć koszty oraz uprościć rozliczenia ograniczając się tylko do jednego operatora dostarczającego wszystkich niezbędnych usług komunikacyjnych.
- Tele2 - ma olbrzymią rzeszę pracowników, którzy pukają co dzień do tysięcy polskich mieszkań namawiając na usługi Tele2. Nic nie stoi na przeszkodzie, by ci ludzie podpisywali również umowy o świadczenie usług telefonii komórkowej a dostawami telefonów i kart sim zajmowały się firmy kurierskie.
Faktem jest, że komórki jeszcze bardziej staną się masowym towarem. Będziemy mogli wybrać sobie operatora nie tylko ze względu na oferowane stawki, ale również kierując się sympatią do danej marki sklepów, banku, telewizji, kawy lub komunikatora internetowego.
Komórkowa oferta GTS Energis będzie uzupełnieniem już świadczonych usług, ma być skierowana głównie do biznesowych klientów spółki, którzy korzystają już z telefonii stacjonarnej oraz transmisji danych świadczonych przez Energis.
Wywiad z Prezesem GTS Energis na stronach Gazety Prawnej.
Wydaje się, że właśnie taka strategia rozwoju jest najbardziej właściwa. Telefony komórkowe staną się dodatkiem do usług, nie tylko telekomunikacyjno-internetowych, ale z czasem również innych. Prawdopodobne scenariusze:
- PKO BP - jako operator wirtualny, ma szansę zdobyć w szybkim tempie kilkaset tysięcy klientów, np. dodając komórkę do lokaty bankowej, tworząc usługę "mobilnego konta" z darmowym dostępem do usług bankowych z telefonu komórkowego, lub integrując ściśle ofertę telekomunikacyjną z kontami Inteligo.
- Polsat Cyfrowy - jako jedyny ma już w ręku umowę z operatorem "macierzystym", który będzie użyczył swojej infrastruktury na potrzeby działalności Polsatu, jako MVNO. Ma również około 800 tys. klientów swojej platformy telewizyjnej. Polsat chce, by w każdym domu, w którym znajduje się jego dekoder cyfrowy, znalazł się chociaż jeden telefon własnej sieci komórkowej.
- GTS Energis - uzupełni swoją ofertę telefonii stacjonarnej i transmisj danych o usługi komórkowe, dzięki czemu firmy będą mogły obniżyć koszty oraz uprościć rozliczenia ograniczając się tylko do jednego operatora dostarczającego wszystkich niezbędnych usług komunikacyjnych.
- Tele2 - ma olbrzymią rzeszę pracowników, którzy pukają co dzień do tysięcy polskich mieszkań namawiając na usługi Tele2. Nic nie stoi na przeszkodzie, by ci ludzie podpisywali również umowy o świadczenie usług telefonii komórkowej a dostawami telefonów i kart sim zajmowały się firmy kurierskie.
Faktem jest, że komórki jeszcze bardziej staną się masowym towarem. Będziemy mogli wybrać sobie operatora nie tylko ze względu na oferowane stawki, ale również kierując się sympatią do danej marki sklepów, banku, telewizji, kawy lub komunikatora internetowego.
Tagi:
gts energis,
mvno,
polsat cyfrowy,
tele2
24 lipca 2006
Polsat Cyfrowy jak Virgin Mobile
Polsat Cyfrowy jest pierwszym operatorem wirtualnym, który oprócz ustawowej licencji na świadczenie usług jako MVNO ma również umowę o współpracy z operatorem posiadającym własną infrastrukturę (PTC). Pierwszy polski MVNO zapowiada start swojej sieci jeszcze w tym roku, a ambitne plany zakładają zdobycie w bardzo krótkim czasie liczby około 800 tys klientów, główne wśród abonentów swojej platformy cyfrowej. Przedstawiciele firmy zapowiadają, że osoby korzystające z obu usług będą cieszyły się bardzo konkurencyjnymi stawkami za połączenia.
Polsat Cyfrowy nie skupi się jednak tylko na już pozyskanych klientach. Oferta ma być konkurencyjna i skierowana do klienta masowego.
Andrzej Piotrowski, ekspert rynku telekomunikacyjnego z Centrum Adama Smitha nie wróży świetlanej przyszłości nowemu operatorowi. Grupa osób, która nie ma jeszcze komórek to mniej niż 20 proc. populacji. Są to osoby o niskich dochodach i ich zainteresowanie posiadaniem mobilnego telefonu jest niewielkie.
Podobnie jak P4, Polsat Cyfowy będzie zmuszony postawić na odbieranie klientów już funkcjonującym operatorom. Oznacza to konieczność startu z bardzo atrakcyjną ofertą. Przedstawiciele Polsatu Cyfrowego wierzą jednak, że uda im się powtórzyć sukces brytyjskiego Virgin Mobile, który pozyskał ponad 5 mln klientów a swoją ofertę skierował głównie do młodzieży.
Należy spodziewać się, że w czwartym kwartale br. kiedy to na rynku pojawi się dwóch nowych operatorów będziemy obserwowali festiwal promocji, kampanii reklamowych oraz wszelkich innych form zachęcających do wypróbowania usług któregoś z nowych operatorów lub pozostania przy "sprawdzonych i pewnych" ofertach sieci już nam dobrze znanych.
Informacje: gazeta Dziennik.
Komentarz: wł.
Polsat Cyfrowy nie skupi się jednak tylko na już pozyskanych klientach. Oferta ma być konkurencyjna i skierowana do klienta masowego.
Andrzej Piotrowski, ekspert rynku telekomunikacyjnego z Centrum Adama Smitha nie wróży świetlanej przyszłości nowemu operatorowi. Grupa osób, która nie ma jeszcze komórek to mniej niż 20 proc. populacji. Są to osoby o niskich dochodach i ich zainteresowanie posiadaniem mobilnego telefonu jest niewielkie.
Podobnie jak P4, Polsat Cyfowy będzie zmuszony postawić na odbieranie klientów już funkcjonującym operatorom. Oznacza to konieczność startu z bardzo atrakcyjną ofertą. Przedstawiciele Polsatu Cyfrowego wierzą jednak, że uda im się powtórzyć sukces brytyjskiego Virgin Mobile, który pozyskał ponad 5 mln klientów a swoją ofertę skierował głównie do młodzieży.
Należy spodziewać się, że w czwartym kwartale br. kiedy to na rynku pojawi się dwóch nowych operatorów będziemy obserwowali festiwal promocji, kampanii reklamowych oraz wszelkich innych form zachęcających do wypróbowania usług któregoś z nowych operatorów lub pozostania przy "sprawdzonych i pewnych" ofertach sieci już nam dobrze znanych.
Informacje: gazeta Dziennik.
Komentarz: wł.
Tagi:
mvno,
p4,
Play,
Playmobile,
polsat cyfrowy,
Polska Telefonia Cyfrowa,
Project4,
ptc
21 lipca 2006
UKE winne zwolnień w TPSA!?
Telekomunikacja Polska zapowiada, że w wyniku ostatnich decyzji UKE pracę może stracić aż 10 tys. pracowników! To duża liczba, jednak wydaje się, że obniżki cen neostrady oraz zapewnienie innym operatorom hurtowego dostępu do usług mogą być dla TP dobrym interesem.
Przypomina mi się sytuacja sprzed kilkunastu miesięcy, kiedy to komórkowi operatorzy zarzekali się, że nie ma sensu wpuszczać do swoich sieci MVNO, ponieważ rynek jest konkurencyjny, nasycenie wzrasta, a wirtualni operatorzy spowodują spadek przychodów firm posiadających własną infrastrukturę. Co z tego wyszło? Polkomtel, PTK Centertel oraz PTC co kilka tygodni informują, że prowadzą "zaawansowane rozmowy" z potencjalnymi kandydatami na MVNO.
Stało się tak z prostego powodu. Jeśli do tej pory nasycenie rynku sięga ZALEDWIE ok. 70 proc., to trzeba zrobić coś, żeby resztę "tortu" zagarnąć dla siebie. Wszelkie super-promocje nie przynoszą pożądanego efektu, w związku z czym należy wykorzystać operatorów wirtualnych, którzy sami poniosą koszty marketingowe i dodatkowo będą stałym źródłem przychodu dla operatora nie-wirtualnego.
Więcej o zapowiadanych zwolnieniach w TPSA i decyzjach UKE, które miałyby do tego doprowadzić, w portalu Gazeta.pl.
Przypomina mi się sytuacja sprzed kilkunastu miesięcy, kiedy to komórkowi operatorzy zarzekali się, że nie ma sensu wpuszczać do swoich sieci MVNO, ponieważ rynek jest konkurencyjny, nasycenie wzrasta, a wirtualni operatorzy spowodują spadek przychodów firm posiadających własną infrastrukturę. Co z tego wyszło? Polkomtel, PTK Centertel oraz PTC co kilka tygodni informują, że prowadzą "zaawansowane rozmowy" z potencjalnymi kandydatami na MVNO.
Stało się tak z prostego powodu. Jeśli do tej pory nasycenie rynku sięga ZALEDWIE ok. 70 proc., to trzeba zrobić coś, żeby resztę "tortu" zagarnąć dla siebie. Wszelkie super-promocje nie przynoszą pożądanego efektu, w związku z czym należy wykorzystać operatorów wirtualnych, którzy sami poniosą koszty marketingowe i dodatkowo będą stałym źródłem przychodu dla operatora nie-wirtualnego.
Więcej o zapowiadanych zwolnieniach w TPSA i decyzjach UKE, które miałyby do tego doprowadzić, w portalu Gazeta.pl.
Subskrybuj:
Posty (Atom)